Legenda o bogaczu z Mikoszewa

Źródło: Marzena Bernacka, Monika Jastrzębska "Baśnie i legendy Żuław i Mierzei Wiślanej"
Źródło: Marzena Bernacka, Monika Jastrzębska "Baśnie i legendy Żuław i Mierzei Wiślanej"

          Żył  raz sobie chłop Mikołaj zwany również z niemiecka Miklasem. Mieszkał na żuławskiej części Mierzei Wiślanej, w miejscowości od jego imienia zwanej najpierw Miklaszewem a potem Mikoszewem. Nie był on zwykłym, biednym chlopem, jakich wielu było w XIV wieku. O nie! On był gburem żuławskim, czyli bogatym sobiepanem! Miał wspaniały, pięknie urządzony dom i spory dobytek. A wszystko to dzięki ciężkiej pracy i płodnej żuławskiej ziemi. Mikołaj był właścicielem aż czterech włók! Sąsiedzi mieli mu czego zazdrościć. W całej wiosce nikt nie posiadał aż tyle. Pracowało u niego kilku parobków i kilka dziewcząt służebnych. Oprócz tego co roku musiał zatrudniać do pomocy żniwiarzy. Byli to najczęsciej biedni chłopi kociewscy, kaszubscy lub pomorscy, którym żal serca ściskał, że ich siewy tak nie obradzają. 

          - Ach, żeby tak osiąść na madach ... -wzdychał nie jeden kosząc dorodne łany zboża. Było to jednak niemożliwe. Gburzy zazdrośnie strzegli dostępu do swego największego skarbu - czarnej, tłustej ziemi.

          Mikołaj miał żonę Annę i dwóch synów. Obaj silni i dorodni. Ojciec nie traktował ich lepiej niż swoich parobków. A nawet gorzej. Nie płacił im ani grosza, choć pracowali całymi dniami i przez cały rok.

          Annę smuciło to bardzo. Pamiętała jeszcze czasy, kiedy mąż był inny: sprawiedliwy i łagodny, nawet bawił sie wtedy z synami. Ale odkąd los zaczął im sprzyjać, zauważyła w oczach męża coś, czego wcześniej nie znała - oschłość. Całymi dniami pracował, mówił coraz mniej.  Stawał się złośliwy i nieznośny. Najgorsze były dni zapłaty służbie i parobkom. Już od samego rana chodził podenerwowany i byle głupstwo mogło go rozwścieczyć. Pieniądze dzielił ciężką ręką. 

          - Coraz bardziej kocha złoto, a coraz mniej ludzi ... -myślała ze smutkiem żona. - Już nawet nie liczy sie z sąsiadami, utracił szacunek i poważanie, jakimi go dawniej darzyli. 

          Mikołaj nie był poddanym króla ani księcia. Mieszkał w Państwie Krzyżackim, w którym najwyższym panem był Wielki Mistrz. 

          Zdarzyło się pewnego dnia, że właśnie do domu bogacza Mikołaja przygnał na koniu wysłaniec samego Wielkiego Mistrza Konrada von Jungingena. 

          - Gburze! - zakrzyknął - Szykuj wszystko, co masz w domu najlepszego. Dziś wieczerzać będzie u ciebie Wielki Mistrz wraz z gośćmi. Przygotuj najlepsze posiłki, najkosztowniejszą zastawę, ubierz odświętnie rodzinę i służbę. I nie chowaj niczego. Pan twój pokaże niemieckim i francuskim rycerzom, w jakim bogactwie żyją jego poddani.To twój szczęśliwy dzień!

          Anna stała osłupiała. Tymczasem rozgorączkowany ze szczęścia Mikołaj pobiegł do domu i przyniósł stamtąd dwie spore sakwy pieniędzy. 

          - Żono! Musimy wszystko należycie przygotować. Szybko! Szybko!

          Podał jej worki i pobiegł wydać rozkazy służbie. Anna ze zdziwieniem  przypatrywała sie pieniądzom. 

          - Skąd on wziął tyle sztuk złota? - myślała. Nie było jednak czasu, aby się nad tym zastanawiać.

          Wieczerza wypadła znakomicie. Goście z zachwytem przypatrywali się zdobionym kielichom i złoconym talerzom. Zachwycali się domem. A Mikołaj z zadowoleniem na twarzy i odświętnym ubraniu stał skromnie w kącie izby i wydawał polecenia. 

          - Gdyby nasi chłopi opływali w taki dostatek ... - rozmarzył się rycerz francuski. 

          - Takie państwo, jaki pan, który nim rządzi. - zaznaczył skarbnik Wielkiego Mistrza Henryk von Plauen. - Ale nie wszystko jeszcze widzieliście, drodzy panowie. Spójrzcie tylko, na czym siedzicie. 

          Rzeczywiście, wszyscy w duchu dziwili się, że w tak zamożnym domu nie ma krzeseł, choć nikt o tym głośno nie wspomniał przy kolacji. Za siedzenia służyły zwykłe beczki, na których położono deski, wszystko zaś nakryto suknem. Rycerze wstali i spiesznie zrzucili deski. Ich oczom ukazał się niebywały widok. Jedenaście beczek było po brzegi wypełnionych złotem. Tylko ostatnia, dwunasta, mogła jeszcze pomieścić pieniądze. 

          - Mikołaju! - kiwnął ręką na chłopa Mistrz - Abyś w pełni odczuł moją hojność, każę dopełnić złotem ostatnią beczkę. 

          - Ależ Panie! - natychmiast wtrącił się skarbnik. - Po cóż dawać komuś, kto i tak ma już wiele ... - ściszył głos i, pochylając się do ucha Konrada, szeptem dokończył - po cóż chłopu taki skarb, czy nie lepiej ...

          - Dość! - przerwał mu Konrad.

          Decyzja była nieodwołalna. Wśród braw zaproszonych gości i westchnień uradowanego Mikołaja wsypano złoto do dwunastej beczki. Tylko Anna patrzyła na to ze smutkiem i rezygnacją. 

          - Nic już nie uratuje mojego męża ... 

          Ale fortuna kołem się toczy. 

          W kilka lat po tych wydarzeniach nastały ciężkie czasy dla Zakonu Krzyżackiego. Wojny prowadzone z Polską dotkliwie opróżniły skarbiec zamku malborskiego. Mocno ucierpieli na tym gburzy, którzy zmuszani byli do oddawania swoich skarbów i zapasów żywności. 

          Los ten nie ominął Mikołaja. Stracił wszystko - najpierw cały majątek, potem umarła Anna, wreszcie zabito jego synów. Został sam jak palec. Nikt z sąsiadów nie zazdrościł mu już niczego. Wędrował więc od wsi do wsi i żebrał o kawałek chleba. Wkrótce brudny, głodny umarł w samotności. A przecież kiedyś opływał w dostatki. 

Ludzie nie zapomnieli o skąpym bogaczu, który ponad wszystko na świecie ukochał pieniądze. Opowiadali sobie o nim, a dzieciom przypominali, że los często odwraca swój bieg.

Źródło: Marzena Bernacka, Monika Jastrzębska "Baśnie i legendy Żuław i Mierzei Wiślanej"

fot. Marta Hrycyna
fot. Marta Hrycyna
fot. Marta Hrycyna
fot. Marta Hrycyna
fot. Marta Hrycyna

Źródło: archiwum Marty Hrycyna

Comments: 20
  • #20

    Kamila (Saturday, 06 May 2017)

    Bardzo ciekawa stronka! Gratuluję :)

  • #19

    Paweł Miśkowicz (Tuesday, 14 June 2016 17:20)

    Bardzo ciekawa strona. Dzięki niej można sporo dowiedzieć się o gminie.

    Mam prośbę do autorów, ale także czytelników strony.
    Czy znają Państwo kogoś z Mikoszewa lub okolic, kto pamięta wojnę?

    Jadę z dziećmi na obóz od 26.06 i chciałbym spotkać się i porozmawiać z taką osobą na temat działań wojennych. Myślę, że dzieciom się to spodoba.

    Z góry dziękuję,

    Paweł

  • #18

    Agnieszka (Saturday, 22 November 2014 23:57)

    Dziewczęta nie tylko są utalentowane ale i skromne, nie pochwaliły się na swojej stronie o niesamowitym osiągnięciu. Zajęły pierwsze miejsce w województwie pomorskim w kategorii gimnazjum!

  • #17

    Aneta (Saturday, 04 October 2014 15:10)

    wpisalam w google zabytki turystykla gmina stegna wyskoczylo mi to. super prezentacja (stronka) jestem pelna azchwytu jak taki emłode osóbki mogą stworzyć cos takiego ?w te wakacje bylam w gminie stegna ale nie wiedzialam ze jest tu tyle rzeczy do zwiedzenia? kosciół mennonicki ? nigdy nie slyszalam, w tych okolicach taka przyroda, tak swiezo i czysto wy to wystawilyscie na konkurs tak? i jak ktore miejsce ? w nastepnym roku jade do tych waszych miejscowosci i zabieram sie za zwiedzanie kazdego tu wyzej podanego zabytku,itp, pozdrwaiam i gratuluje pomyslu ;)

  • #16

    lalal (Friday, 30 May 2014 16:34)

    są wyniki ? powiedzcie

  • #15

    anonim (Sunday, 09 March 2014 11:30)

    i jak są już wyniki konkursu? opowiadajcie. napiszcie tu. jestesmy wszyscy ciekawi.

  • #14

    Kuba (Friday, 28 February 2014 21:00)

    widac ze poswiecilyscie duzo czasu. stronka genialna, musicie wygrac !licze na to i trzymam kciuki.

  • #13

    Weronika (Monday, 17 February 2014 17:15)

    kolorystyka fajna.tło pasuje do tematu konkursu:] takie przyrodnicze ;] hihi

  • #12

    Patrycja (Tuesday, 11 February 2014 17:02)

    łał,łał,łał.nieźle to opracowałyście wszystko ;P dużo zdjęć,tekstu nie ma do czego sie przyczepic ;)

  • #11

    Julia (Friday, 17 January 2014 19:58)

    ekstra ekstra ekstra wygracie to ;) supcio stronka :P

  • #10

    mm (Friday, 17 January 2014 15:43)

    Fajnie,ze ktos sie za to wzial! Bardzo mi sie podoba...moglabybyc w jezyka...ale to jest do zrobienia.

  • #9

    123 (Sunday, 12 January 2014 19:43)

    mega strona internetowa najlepsza o gminie jaka w zyciu widizalem

  • #8

    Grzesiek (Sunday, 12 January 2014 19:42)

    jestescie mega zmagalyscie sie z nnia tyle ale wygracie na pewno strona profesjonalna piekna cudna i wogole podoba mi sie ze zdj wiekszosc wy robilyscie pisalyscie wszyko same :P

  • #7

    Oliwia (Sunday, 12 January 2014 19:32)

    zgadzam się z aga :) tyle wspomnień, tyle się działo , bardzo mi się podoba ten projekt .mam nadzieję ,że jakieś wyróżnienie chociaż dostaniecie :>

  • #6

    aga (Sunday, 12 January 2014 15:42)

    Świetny projekt i wykonanie. Dla mnie rewelacja i przyznam że przeglądając stronę wróciły wspomnienia. Pierwszy raz byłam w Stegnie w 2001 roku a potem w Jantarze w 2004 na obozie harcerskim - było cudownie, fantastycznie i do dziś wspominam szeroką plaże i piękne wydmy z sosnowym lasem. Myślę że powinnyście to jakoś wykorzystac do promocji waszej gminy. Pozdrawiam i życzę sukcesów :)

  • #5

    Natalia (Sunday, 12 January 2014 15:19)

    tyle informacji, tyle zdjęć aż dziwne,że dałyście rade.naprawdę super stronka ;)

  • #4

    Gabi (Saturday, 11 January 2014 22:22)

    super młodzieży !! wielki szacun

  • #3

    Anna (Saturday, 11 January 2014 18:52)

    Super. Bardzo interesująca strona. Naprawdę miło się ją czyta i ogląda :)

  • #2

    anonim (Friday, 10 January 2014 14:15)

    dzięki tej stronie przybliżyłam sb gminę Stegnę

  • #1

    Ania (Thursday, 09 January 2014 16:26)

    swietnie dziewczyny, fajne... widać że sie postarałyscie :D

monitoring pozycji